Kolor, mimo wszystko

Galeria Domu Aukcyjnego LIBRA
ul. Złota 48/54

03.02 – 24.02 2023

 

Sztuka konstruowania skupienia

Słowem wstępu należy zauważyć, że prace Anny Szprynger to skrzętnie zaplanowane konstrukcje, których celem jest nie mówienie, a wpływanie na odbiorcę. Każda z nich zachęca do wykonania kroku w nieznane i zanurzenia się w pełną napięć konstrukcję linii, barw i wyłaniających się z mroku kształtów. Na wystawie czeka na nas 19 akrylowych prac, wszystkie bez tytułu, anonimowe, tak jak i cały cykl. Nie możemy i nie powinniśmy liczyć na słowa – one nam ani nie pomogą, ani nas nie ograniczą w konfrontacji z tymi obrazami. To, co w nich dostrzeżemy zależy tylko od nas.

Artystka posługuje się językiem artystycznym nie wybaczającym błędów – niczym w grafice, w której twórca musi włączyć myślenie negatywowe, Szprynger przewiduje każdy gest i jego wpływ na całą kompozycję. Płótna snują  opowieści o nieograniczonym potencjale ekspresji linii, misternie kreślonych na czarnym tle. Prezentowany cykl wyróżnia się na tle dorobku artystki, która do swojego dotychczasowego czarno-białego uniwersum wprowadziła kolory.

Wraz z eksploracją tych prac, stajemy się coraz bardziej świadomi, że owa perfekcja kompozycji, nosząca znamiona wręcz mechaniczności, jest tylko pozorem, złudzeniem. Kładzenie każdej linii wymagało zręczności, wprawy, cierpliwości, ale ich minimalne odchylenia od geometrycznego ideału zdradzają rękę ludzką. Nieregularności to naoczne ślady obecności człowieka, nadające całej kompozycji organiczny i osobisty charakter. Nakładanie się na siebie kształtów prowadzi do powstania nowej jakości, a ich zmienność i odchylenia  naruszają naszą strefę komfortu, wywołując dreszcz. Powstawanie tych ulotnych, ale zarazem wyrazistych zależności pomiędzy nimi ma podobny wydźwięk, co zmieniające się natężenie koloru – opowiada o tymczasowości, zależności, wpływaniu na innych i podleganiu wpływom.  Z drugiej strony, tam gdzie barwa jest najintensywniejsza, w miejscu, z którego artystka wyprowadza linię, powstaje punkt skupienia – mocny, niemalże namacalny, wiążący wzrok.

Szprynger konstruuje stany napięć, wywołując w odbiorcy całą gamę wrażeń, i robi to z dokładnym planem: rozkład linii, kształtów, form, kolorów jest nieprzypadkowy. Wymuszając skupienie działa (nieomalże) mobilizująco na nasze ciało –  niejako skłania nas do wstrzymania oddechu czy też napięcia mięśni. Wraz z każdą linią, balansującą pomiędzy pojawianiem się a znikaniem jesteśmy prowadzeni od podekscytowania do rozluźnienia, od stanu skupienia do błogiego błądzenia myślami. Ujmujące jest szczególnie to, że dokonuje tego z wyjątkową subtelnością i wyczuciem. W żaden sposób nie przytłacza odbiorcy, co może być zasługą ostatecznej formy kompozycji, nasuwającej skojarzenia z tkaniną.

Cykl ten reprezentuje nowy wymiar geometrii – pełen emocji, wchodzący w dialog z widzem, intrygujący, otwarty na interpretacje, nie narzucający jedynego właściwego odczytania. Należy do tej kategorii sztuki, która zmienia się wraz z oglądającym, wchodząc z nim każdorazowo w relacje. Czy podejmiemy to wyzwanie i zanurzymy się w twórczości Anny Szprynger?

Karolina Greś

.
.
..
.
.
.
.
.
.